Związki zawodowe zrzeszają ludzi pracujących. Przede wszystkim takie związki mają za zadanie bronić praw pracowników i reprezentować ich we wszelkich sporach i konfliktach. Związki zawodowe dbają, aby przestrzegano Kodeksu Pracy. Pilnują także, by pracowano w godnych warunkach za odpowiednie wynagrodzenie. Związki zawodowe biorą swój początek w Wielkiej Brytanii a ich powstanie datuje się na 1824 rok. Przez te wszystkie lata związki ulegały znacznym przeobrażeniom, przede wszystkim ze względu na zmieniającą się politykę i problemy. Różnie też to bywało z możliwością istnienia takich związków. Są one dozwolone w państwach demokratycznych a nie do pomyślenia w państwach totalitarnych czy też autorytarnych. Jak zapisano w wikipedii związek zawodowy to dobrowolna i samorządna organizacja ludzi pracy, powołana do reprezentowania i obrony ich praw, interesów zawodowych i socjalnych. Jest ona niezależna w swojej działalności statutowej od pracodawców, administracji państwowej i samorządu terytorialnego oraz od innych organizacji, a organy państwowe, samorządu terytorialnego i pracodawcy obowiązani są traktować jednakowo wszystkie związki zawodowe. Związki zawodowe działają legalnie dlatego należy je rejestrować. Muszą one także przestrzegać przepisów i zachowywać określone formy. Każdy związek powinien mieć zatwierdzony statut. Jest wiele istotnych elementów formalnych, które powinny się zawierać w statucie. Jest to m. in. : nazwa i siedziba, jaką zajmuje związek, zakres działania związków a także cel działalności, prawa i obowiązki członków, zasady uchwalania statutu i sposoby powoływania organów wewnętrznych i ich odwoływania. Kto ma prawo założyć taki związek? Przede wszystkim każdy pracownik niezależnie od rodzaju umowy, na którą jest zatrudniony. Ale takie prawo mają także: emeryci i renciści, członkowie rolniczych spółdzielni, bezrobotni, osoby wykonujące pracę nakładczą, zatrudnione na zasadzie umowy agencyjnej, a także osoby, które odbywają służbę zastępczą. Pracownicy, którzy wstępują do związku zawodowego nie mogą być za to karani w żaden sposób. Związek ma prawo reprezentowania wszystkich pracowników w sprawach konfliktowych, pracownicy mogą się zwrócić do związku, aby wywalczyli lepsze warunki pracy czy też płacy. Związki zawodowe mogą się zrzeszać również na poziomie krajowym. Mogą także reprezentować pracowników na arenie międzynarodowej. Związki zawodowe mają pilnować, aby przestrzegano kodeksu pracy. Co równie ważne związki mogą doprowadzić do ogłoszenia strajku, jeśli wcześniejsze rozmowy nie przynoszą żadnych skutków. Strajki powinny być również legalizowane. Związki zawodowe są jednak często krytykowane przez ekonomistów i przedsiębiorców. Niektóre działania związków, które mają za zadanie poprawę warunków pracowników wpływają na pogorszenie sytuacji ekonomicznej kraju. Związki kreują też często bardzo negatywny obraz przedsiębiorców budując retorykę: pracownicy, jako ci dobrzy i ciemiężeni a pracodawcy jako ci źli i wykorzystujący pracowników.
Reklama polityczna stosuje wiele technik, dzięki którym ma szansę wpłynąć na zachowania wyborcze obywateli. Istnieje wiele metod, za pomocą których można oddziaływać na człowieka. Takimi metodami są między innymi manipulacja, czy perswazja. Reklama o charakterze politycznym stosuje jednak przede wszystkim inną, mniej wysublimowana metodę. Posługuje się bowiem częstym powtarzaniem jakiegoś komunikatu. Przy pomocy tych metod stara się nas przekonać do zmiany naszego sposobu myślenia, a w ślad za tym naszego działania. Mało tego, dąży ona do zmienienia naszej postawy wobec danej partii, czy też kandydata. Postawa jest trwałą, mocno emocjonalną gotowością do zachowywania się w sposób konsekwentny wobec osób, grup czy sytuacji. Reklama polityczna, chcąc być skuteczną, musi mieć swoje konsekwencje jeszcze długo po jej przedstawieniu. Da się to osiągnąć w zasadzie tylko w jeden sposób, a mianowicie poprzez wywarcie wpływu na nasze emocje. Częste powtarzanie jakiegoś komunikatu pozwala właśnie na zakorzenienie się jego w naszej podświadomości, w związku z czym nabieramy do niego odpowiedniego stosunku emocjonalnego. Agencje reklamowe, obok swoich “normalnych” działań, zajmują się także tymi związanymi z życiem politycznym.Bardzo częstym zjawiskiem jest współpraca partii politycznych z pełni wyspecjalizowanymi agencjami reklamowymi. Wydawać by się mogło, że kampanie polityczne różnych partii zmierzają są tego, aby potencjalny wyborca mógł wyrobnic sobie gruntowne, dokładnie przemyślane zdanie o programie politycznym prezentowanym przez kandydatów. Tak się jednak nie dzieje. Kampanie, przygotowywane przez agencje są nastawione przede wszystkim na zmianę postaw, opinii i przekonań. W związku z tym starają się przy pomocy zabiegów marketingowych przeciągnąć wyborcę “na swoją stronę”. Nie chodzi więc o to, żeby wyborca dokonywał świadomego wyboru, lecz żeby wybierał to, co mu się pokazuje. Taka kampania, oczywiście zawiera program, choć zawarty w ledwie kilku chwytliwych hasłach. Jest skierowana do właściwego segmentu społeczeństwa, takiego, który będzie podatny na ich atrakcyjność. Ponadto, agencje pracują nad zaplanowaniem każdego kroku, jaki wykona kandydat, każdego wystąpienia we wszelkiego rodzaju mediach.
W państwie demokratycznym powstają partie polityczne, które reprezentują w sejmie i senacie swoich wyborców. Jest to dobrowolna organizacja, do której można przystąpić pod pewnymi warunkami ustalonymi przez zarząd partii. Partie polityczne najczęściej walczą o osiągnięcie władzy w danym państwie, stąd w swoich programach przedstawiają swoją wizję zarządzania państwem. W państwie demokratycznym istnieje wiele partii, jednak tylko te wchodzą do parlamentu, które uzyskają wystarczającą ilość głosów, czyli przekroczą tzw. ‘próg wyborczy’. Historia tworzenia się pierwszych partii politycznych zaczyna się podczas rewolucji francuskiej. To wtedy stworzono początki parlamentu. I we Francji zaczął się słynny podział na lewicę i prawicę. Wzięło się to stąd, że rewolucjoniści siedzieli po lewej stronie, a ci którzy nie chcieli zbyt wielu zmian po prawej. Od tamtej pory stanowi to podstawowy podział partii politycznych, dziś chodzi tu bardziej o partie liberalne i konserwatywne. Doszło też do tego centrum, stąd może często słyszeć o centrolewicy czy centroprawicy. Jak mówią specjaliści w wielu krajach bardzo się zacierają granice i często brakuje prawdziwej lewicy czy prawicy. Powstawanie pierwszych partii można było natomiast śledzić w Wielkiej Brytanii w latach 30-stych XIX wieku, gdzie powstały Partia Liberalna i Partia Konserwatywna. Początkowo były to jedyne nurty myśli politycznej, dopiero później zaczęły powstawać partie polityczne robotnicze, chrześcijańskie, socjalistyczne, itd. Klasyfikacji partii politycznych dokonuje się poprzez analizę elementów. I tak jeśli weźmiemy pod uwagę strukturę organizacyjną to mamy do czynienia z partiami komitetowymi, czyli tzw. komitety wyborcze i rozwiniętymi, czyli te, które mają silnie rozbudowaną strukturę. Jeśli weźmiemy pod uwagę cele partii to wyłonimy wśród nich partie wyborcze, społeczności i totalitarne. Bardzo ważnym podziałem jest ten ze względu na ideologię i program danej partii. To wyznawana ideologia jest obecnie najważniejszym czynnikiem wyróżniającą partię spośród innych. Jak twierdzą politolodzy tę ideologię przede wszystkim można zobaczyć w przemowach polityków, a mniej jej w programach politycznych (gdzie faktycznie powinna się znajdować). I stąd mamy tu partie: demokratyczne, liberalne, konserwatywne, chłopskie, feministyczne, ekologiczne, socjalistyczne, komunistyczne, itp. Takich partii mamy wiele i wymienione wyżej przymiotniki łączą się często ze sobą. W Polsce partie polityczne istnieją za sprawą Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 roku i ta konstytucja reguluje ich sytuację prawną w Polsce. Co bardzo ważne finanse takich partii są jawne, a ich źródła mogą być bardzo różne. Przede wszystkim pochodzą z datków, darowizn, ze spadków czy z zapisów a także z subwencji państwa. Owe subwencje otrzymują tylko te partie, które przekroczyły próg wyborczy, który w Polsce wynosi 3 % (co oznacza to wejście do parlamentu). Wtedy też partia otrzymuje pieniądze za każdego posła, który znalazł się w sejmie lub senacie.
Londyn i Moskwa zastanawiały się, w którą stronę Hitler skieruje swoje wojska. Trzeciego kwietnia 1939 roku minister bek udał się do Londynu. Wydawałoby się, że przyszedł święcić wielki triumf swojej polityki, gdyż trzy dni wcześniej brytyjski premier ogłosił gwarancję niepodległości Polski. Gwarancje oraz rozmowy, jakie Bek prowadził w ministerstwie spraw zagranicznych w Londynie. Przekonał się, że może liczyć na sojusznicze poparcie Wielkiej Brytanii, co jednocześnie bardzo usztywniło jego politykę wobec innych mocarstw europejskich. Jednocześnie Hitler otrzymał oczywisty sygnał, że po zawarciu sojuszu Polski i Wielkiej Brytanii, uderzając na zachód, Polska wypełni sojusznicze zobowiązania i uderzy od wschodu. Zawiązanie sojuszu ze Stalinem było bardzo korzystne dla Hitlera: skoro zdecydował, że najpierw musi unicestwić Polskę, ugoda ze Stalinem gwarantowała, że wielka armia czerwona nie wystąpi przeciwko Niemcom, podjął więc propozycję sojuszu. Dwudziestego drugiego sierpnia późnym wieczorem Ribbentrop wyruszył do Moskwy, by tam zawrzeć układ o nieagresji i podpisać tajny protokół o podziale ziem polskich między obydwa mocarstwa. Dalej sprawy potoczyły się bardzo szybko. W ciągu następnych kilku dni miało dojść do najdłuższej i najkrwawszej wojny światowej, jaką dotąd znała historia. Dwudziestego czwartego października 1938 roku niemiecki minister spraw zagranicznych Joachim von Ribbentrop zaprosił na obiad polskiego ambasadora Józefa Lipskiego. Fakt, że obiad odbywał się w bezpośrednim sąsiedztwie willi Hitlera miał znaczenie szczególne. Na obiedzie tym była mowa o oddaniu Niemcom Gdańska, a argumentem było stwierdzenie, iż należał on do Niemców zawsze. W zamian za to Polacy mieli otrzymać dostęp do portu i wolny rynek zbytu na polskie produkty, a także proponowali przedłużenie paktu o nieagresji na kolejne dwadzieścia pięć lat. Była to jednoznaczna propozycja sojuszu przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Kolejny ruch należał do polskiego ministra spraw zagranicznych, ten jednak nie udzielił odpowiedzi. Jednak Hitler nie rezygnował i wysłał Ribbentropa do Warszawy. Ta wizyta bardzo zaniepokoiła żady Wielkiej Brytanii i Związku Radzieckiego, przekonany, że Polacy ugną się pod niemiecką presją i zgodzą się na współpracę polityczną militarną z Niemcami. Moskwa i Londyn postanowiły działać, aby nie dopuścić do polsko niemieckiego sojuszu. Stało się to tym bardziej ważne, że piętnastego marca 1939 roku wojska niemieckie wkroczyły do Pragi, co było złamaniem traktatu monachijskiego. Cale Czechy znalazły się pod niemiecką okupacją, jako protektorat Czech i Moraw. Żaden z europejskich polityków nie mógł mieć wątpliwości, co do następnego kroku Hitlera.
19 września 2010 w kategorii Historia, Polska, Teoria | Tagi: armia, czerwoni, Hitler, korzyść, pakt, politycy, Polska, Ribbentrop, rozmowa, wojska