Wpisy z kategorii 'Teoria'

Partie polityczne

10W państwie demokratycznym powstają partie polityczne, które reprezentują w sejmie i senacie swoich wyborców. Jest to dobrowolna organizacja, do której można przystąpić pod pewnymi warunkami ustalonymi przez zarząd partii. Partie polityczne najczęściej walczą o osiągnięcie władzy w danym państwie, stąd w swoich programach przedstawiają swoją wizję zarządzania państwem. W państwie demokratycznym istnieje wiele partii, jednak tylko te wchodzą do parlamentu, które uzyskają wystarczającą ilość głosów, czyli przekroczą tzw. ‘próg wyborczy’. Historia tworzenia się pierwszych partii politycznych zaczyna się podczas rewolucji francuskiej. To wtedy stworzono początki parlamentu. I we Francji zaczął się słynny podział na lewicę i prawicę. Wzięło się to stąd, że rewolucjoniści siedzieli po lewej stronie, a ci którzy nie chcieli zbyt wielu zmian po prawej. Od tamtej pory stanowi to podstawowy podział partii politycznych, dziś chodzi tu bardziej o partie liberalne i konserwatywne. Doszło też do tego centrum, stąd może często słyszeć o centrolewicy czy centroprawicy. Jak mówią specjaliści w wielu krajach bardzo się zacierają granice i często brakuje prawdziwej lewicy czy prawicy. Powstawanie pierwszych partii można było natomiast śledzić w Wielkiej Brytanii w latach 30-stych XIX wieku, gdzie powstały Partia Liberalna i Partia Konserwatywna. Początkowo były to jedyne nurty myśli politycznej, dopiero później zaczęły powstawać partie polityczne robotnicze, chrześcijańskie, socjalistyczne, itd. Klasyfikacji partii politycznych dokonuje się poprzez analizę elementów. I tak jeśli weźmiemy pod uwagę strukturę organizacyjną to mamy do czynienia z partiami komitetowymi, czyli tzw. komitety wyborcze i rozwiniętymi, czyli te, które mają silnie rozbudowaną strukturę. Jeśli weźmiemy pod uwagę cele partii to wyłonimy wśród nich partie wyborcze, społeczności i totalitarne. Bardzo ważnym podziałem jest ten ze względu na ideologię i program danej partii. To wyznawana ideologia jest obecnie najważniejszym czynnikiem wyróżniającą partię spośród innych. Jak twierdzą politolodzy tę ideologię przede wszystkim można zobaczyć w przemowach polityków, a mniej jej w programach politycznych (gdzie faktycznie powinna się znajdować). I stąd mamy tu partie: demokratyczne, liberalne, konserwatywne, chłopskie, feministyczne, ekologiczne, socjalistyczne, komunistyczne, itp. Takich partii mamy wiele i wymienione wyżej przymiotniki łączą się często ze sobą. W Polsce partie polityczne istnieją za sprawą Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 roku i ta konstytucja reguluje ich sytuację prawną w Polsce. Co bardzo ważne finanse takich partii są jawne, a ich źródła mogą być bardzo różne. Przede wszystkim pochodzą z datków, darowizn, ze spadków czy z zapisów a także z subwencji państwa. Owe subwencje otrzymują tylko te partie, które przekroczyły próg wyborczy, który w Polsce wynosi 3 % (co oznacza to wejście do parlamentu). Wtedy też partia otrzymuje pieniądze za każdego posła, który znalazł się w sejmie lub senacie.

22 września 2010 w kategorii Polska, Teoria | Tagi: konserwatywny, lewica, liberał, organizacja, partia, prawica, reprezentacja, słuch, wola

Pakt przeciw Polsce

32Londyn i Moskwa zastanawiały się, w którą stronę Hitler skieruje swoje wojska. Trzeciego kwietnia 1939 roku minister bek udał się do Londynu. Wydawałoby się, że przyszedł święcić wielki triumf swojej polityki, gdyż trzy dni wcześniej brytyjski premier ogłosił gwarancję niepodległości Polski. Gwarancje oraz rozmowy, jakie Bek prowadził w ministerstwie spraw zagranicznych w Londynie. Przekonał się, że może liczyć na sojusznicze poparcie Wielkiej Brytanii, co jednocześnie bardzo usztywniło jego politykę wobec innych mocarstw europejskich. Jednocześnie Hitler otrzymał oczywisty sygnał, że po zawarciu sojuszu Polski i Wielkiej Brytanii, uderzając na zachód, Polska wypełni sojusznicze zobowiązania i uderzy od wschodu. Zawiązanie sojuszu ze Stalinem było bardzo korzystne dla Hitlera: skoro zdecydował, że najpierw musi unicestwić Polskę, ugoda ze Stalinem gwarantowała, że wielka armia czerwona nie wystąpi przeciwko Niemcom, podjął więc propozycję sojuszu. Dwudziestego drugiego sierpnia późnym wieczorem Ribbentrop wyruszył do Moskwy, by tam zawrzeć układ o nieagresji i podpisać tajny protokół o podziale ziem polskich między obydwa mocarstwa. Dalej sprawy potoczyły się bardzo szybko. W ciągu następnych kilku dni miało dojść do najdłuższej i najkrwawszej wojny światowej, jaką dotąd znała historia. Dwudziestego czwartego października 1938 roku niemiecki minister spraw zagranicznych Joachim von Ribbentrop zaprosił na obiad polskiego ambasadora Józefa Lipskiego. Fakt, że obiad odbywał się w bezpośrednim sąsiedztwie willi Hitlera miał znaczenie szczególne. Na obiedzie tym była mowa o oddaniu Niemcom Gdańska, a argumentem było stwierdzenie, iż należał on do Niemców zawsze. W zamian za to Polacy mieli otrzymać dostęp do portu i wolny rynek zbytu na polskie produkty, a także proponowali przedłużenie paktu o nieagresji na kolejne dwadzieścia pięć lat. Była to jednoznaczna propozycja sojuszu przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Kolejny ruch należał do polskiego ministra spraw zagranicznych, ten jednak nie udzielił odpowiedzi. Jednak Hitler nie rezygnował i wysłał Ribbentropa do Warszawy. Ta wizyta bardzo zaniepokoiła żady Wielkiej Brytanii i Związku Radzieckiego, przekonany, że Polacy ugną się pod niemiecką presją i zgodzą się na współpracę polityczną militarną z Niemcami. Moskwa i Londyn postanowiły działać, aby nie dopuścić do polsko niemieckiego sojuszu. Stało się to tym bardziej ważne, że piętnastego marca 1939 roku wojska niemieckie wkroczyły do Pragi, co było złamaniem traktatu monachijskiego. Cale Czechy znalazły się pod niemiecką okupacją, jako protektorat Czech i Moraw. Żaden z europejskich polityków nie mógł mieć wątpliwości, co do następnego kroku Hitlera.

19 września 2010 w kategorii Historia, Polska, Teoria | Tagi: armia, czerwoni, Hitler, korzyść, pakt, politycy, Polska, Ribbentrop, rozmowa, wojska

Polska polityka po 10 kwietnia 2010

22Politycy tuż po katastrofie rządowego samolotu pod Smoleńskiem twierdzili, że polska polityka już nigdy nie będzie taka sama. Przede wszystkim obiecywano sobie brak kłótni i rozmowę polityczną na poziomie. Żałowano przede wszystkim złej oceny zmarłego prezydenta i jego małżonki. Wszyscy bardzo ciepło mówili o zmarłych a cała Polska pogrążyła się w żałobie. Rzeczywiście kurtuazja w polityce się pojawiła, lecz na krótko. Nawet na czas żałoby zamilkł Janusz Palikot, który stale krytykował Lecha Kaczyńskiego i jego sposób prowadzenia polityki. Oczywiście wszystko co dobre kiedyś się kończy. Kiedy największy szok minął trzeba było się zająć rządzeniem państwa, tym bardziej, że przed Polską stanęła konieczność zorganizowania przyspieszonych wyborów. Początkowo politycy starali się nie używać negatywnych argumentów w kampanii jednak bardzo szybko to się zmieniło. Kampania prezydencka toczyła się swoim torem a w klubach parlamentarnych musiano zastąpić zmarłych posłów. W największej stagnacji pogrążył się PiS, który nie tylko stracił swojego wieloletniego przywódcę Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ale także bardzo ważnych działaczy. Prawo i Sprawiedliwość długo opłakiwało zmarłych i politycy uczestniczyli w licznych uroczystościach żałobnych. Siły zbrojne w Polsce zostały bez dowódców, dlatego zaczęto debatować nad podróżami rządowymi, że nie można dopuścić po raz kolejny do tego, żeby w jednym samolocie lecieli tak ważni urzędnicy państwowi. Wojsko jakoś sobie poradziło i funkcję dowódców tymczasowo przejęli ich zastępcy, aby pełniący obowiązki Prezydenta RP Bronisław Komorowski nie mianował tuż przed wyborami swoich kandydatów. Od czasu tragedii smoleńskiej wydaje się, że polityka opiera się jedynie na próbach wyjaśnienia katastrofy, na przerzucaniu się odpowiedzialności i oskarżeniem konkretnych osób, że nie oddają należnego szacunku poległym. A polityka państwa nie powinna na tym polegać. Każdy Polak głęboko przeżył tę katastrofę, było widać to w tłumach, które przychodziły na Msze Święte, pod pałac prezydencki czy też pod ratusze swoich miast, by złożyć hołd poległym. Jednak polityka polega na działaniu na rzecz dobra całego kraju i nie można ciągle wspominać o tragedii, kłócić się o krzyż pod pałacem czy też działać emocjonalnie na rodaków. A kampania pełna była sentymentów, szczególnie po stronie kandydata PiS. Oczywiście nie ma się co dziwić, bo sam Jarosław Kaczyński na pewno szczególnie przeżył katastrofę pod Smoleńskiem. Jednak minęło już tyle miesięcy od katastrofy i społeczeństwo chciałoby wrócić do normalności, a nie słuchać o 10 kwietnia w każdych wiadomościach. Po każdym tragicznym wydarzeniu jest czas na wrócenie do normalności, a polityka szczególnie tego wymaga. Polityka rzeczywiście zmieniła się po 10 kwietnia na jeszcze bardziej emocjonalną niż była do tej pory. Warto by jednak wrócić do konkretów, aby nie był to jedyny temat do rozmów politycznych. Polska potrzebuje dyskusji politycznej na wyższym poziomie i to o gospodarce czy finansach.

2 września 2010 w kategorii Historia, Teoria, Wybory | Tagi: 10 kwietnia, 2010, koniec, PiS, pogrążenie, poseł, tok, tor, zastąpienie

Skąd tak ogromne zainteresowanie polityką?

20Większość z nas pomstuje na polityków, a nawet mówiąc o nich używa niecenzuralnych słów. Skąd takie emocje? Dlaczego tak się tym przejmujemy? Czyżby wynika to z głębokiej świadomości, że polityka decyduje o losie każdego z nas? Psychologia i nauki społeczne zajmowały się tym tematem, gdyż jest on niezwykle ciekawy. Gdyby zapytać ludzi czy się interesują polityką to większość mówi, że nie. Ale większość orientuje się tak przynajmniej, co w naszej polityce słychać. Polityka zawsze jakoś nas dotyka, gdyż często związana jest z bardzo przyziemnymi społecznymi rzeczami. W ostatnich latach młodzi chcą być bardziej świadomi tego, co w ich kraju się dzieje. Wcześniej polityka była domeną starszych osób, które nie miały ciekawszych zajęć niż oglądanie wiadomości i śledzenie poczynań polityków. A co jak co, nasza scena polityczna dostarcza wielu emocji, czasem nawet więcej niż niejeden film akcji. W polityce jest też jakiś magnes, jak już się zacznie oglądać to trudno przestać. Niektórzy uważają, że zainteresowanie polityką młodych ludzi może wynikać z tego, że stale podróżujemy za granicą i chcemy wiedzieć jaki wizerunek ma nasz kraj na zewnątrz. Chcemy, aby w naszym kraju lepiej się działo, dlatego śledzimy poczynania naszych polityków szczególnie na arenie międzynarodowej. Ostatnie wyniki frekwencji wyborczej również są zadowalające i również świadczą o wzroście zainteresowania polityką. Tragedia smoleńska sprawiła, że przed ekrany telewizorów zasiadły miliony Polaków, aby śledzić wydarzenia z tym związane. Później byliśmy zainteresowani jak nasz kraj poradzi sobie bez prezydenta. Wkrótce potem były wybory, które również wzbudzały wiele emocji. Dzisiaj już coraz mniej śledzimy te wydarzenia, jednak jeszcze nas interesuje jak wyglądają rządy nowego prezydenta. Choć każdy ma swoje zdanie na temat polityki w Polsce, najczęściej jest ono negatywne, to każdy ma jednak świadomość, że po części ta polityka nas dotyka. Nie zgadzamy się z działaniami polityków, denerwują nas działania związane z krzyżem pod pałacem, stąd wiele osób angażuje się w politykę wychodząc na ulicę, by popierać swoją frakcję polityczną. W trakcie wyborów kandydaci objeżdżali Polskę i na ich wiecach było mnóstwo Polaków. Każdy chyba chciał usłyszeć jakieś pokrzepiające słowo czy obietnicę. Jest nam lepiej, gdy ktoś przedstawia nam lepszą wizję naszego losu. Zwolennicy PiS- u po tragedii Smoleńskiej mocno się zaangażowali w kampanię. Wręcz byli w stanie mocno obrazić kogoś kto był innego zdania. Świadczy to o bardzo mocnym zaangażowaniu tych ludzi w politykę. Wydaję się, że chcieli wziąć sprawy w swoje ręce. Uważali, że zwycięstwo ich kandydata zagwarantuje Polsce dobrobyt, dlatego wyszli nawet na ulicę, by poprzeć go swoją obecnością. I tak dzieje się coraz częściej, Polacy nie widzą wyjścia z sytuacji, dlatego szukają w politykach pomocy w polepszeniu sytuacji kraju. Zainteresowanie polityką nigdy nie minie, choć nie raz będziemy jeszcze narzekać na sposób prowadzenia jej. Polityka zbyt często dotyka nas w sposób bezpośredni, a nie mogąc brać udziału w głosowaniach sejmowych nad konkretnymi ustawami to chcemy chociaż śledzić ich wyniki.

1 września 2010 w kategorii Teoria | Tagi: magnes, nowiny, oglądanie, orientacja, panorama, rzecz, temat, wiadomości, zainteresowanie